Pasje nauczycieli naszego przedszkola

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF

Drodzy Rodzice, Dzieci, Goście odwiedzający stronę naszego przedszkola w tej zakładce będziemy prezentować Wam naszych nauczycieli, ich pasje i zdolności.

Pani Arleta Trostowiecka od wielu lat pisze opowiadania, wiersze dla dzieci. Jej bohaterowie przeżywają różne przygody, mają wiele pomysłów i są ulubieńcami dzieci. Wiele scenariuszy przedstawień przedszkolnych jest również autorstwa pani Arlety. Prezentujemy niektóre tylko wiersze i opowiadania i zachęcamy do czytania dzieciom.

 

WESOŁA EMILKAPodobny obraz

Tak , tak – nadszedł czas by misia Emilka odwiedziła nas .

Długą drogę przebyła - bardzo się zmęczyła .

W różowy kubraczek ubrana dzieci pozdrawia z rana .

Rodzice też ją poznali '' piąteczką ' ' się wspólnie witali .

Emilko - siądź tu z nami , chcemy cię poznać .

Emilka wbiega do sali , rozgląda się bacznie ,

usiadła przy wielkiej mapie – OHO -HO - jak to daleko !!

Misia łapką punkcik wskazała - pani miasto odczytała -

Lublin . --- Już kochani wiecie jest dużo krajów , miast i domków na świecie .

Mój domek jest w Lublinie . Mieszkam w przedszkolu z fajnymi dzieciaczkami ,

które o mnie dbają . Bawimy się zabawkami , literkami , cyferkami .

Codziennie wiele ciekawych zajęć mamy i dużo , dużo czytamy .

Pewnego dnia dowiedziałam się , że odwiedzę dzieci w Miejskim

Przedszkolu nr 2 w Legnicy . Długo , długo pociągiem jechałam

-i do was kochani bezpiecznie dotarłam .

Proszę aby każde z was powiedziało mi coś o sobie , o waszym mieście ,

co lubicie ? gdzie na wycieczki jeżdzicie ?

Każde dziecko o sobie opowiedziało – Emilka uważnie słuchała , dzieciom podziękowała .

….Nagle z krzesełka wstała , do kącika książek kroczki swe skierowała .

Tupu - tupu , tuptała - przed herbem naszego miasta się zatrzymała .

Oj , oj !! co to za zwierz ??!!

Jula za łapkę chwyciła misiaczkę - nie bój się Emilko …

wszystkie przedszkolaki zwierzaczka tego znają - jak go w mieście widują ,

serdecznie pozdrawiają . Ten oto Lew dawno , dawno temu miasta naszego strzegł .

Jak widzisz wielkie klucze do bram miasta trzyma ,

obserwując mieszkańców wielkimi oczyma . - Wiecie co ?? mówi Emilka

  • jak wrócę do przedszkola mojego opowiem dzieciom gdzie widziałam

Lwa wielkiego i historię miasta jego...

Teraz , jeśli pozwolicie wybiorę bajeczkę - O oo - chwileczkę ,chwileczkę – mam !

'' Królowa Śniegu '' - OHO HO ! nawet do pory roku pasuje .

Chodźcie, chodźcie spójrzmy przez okno - jak pięknie !

Promyki słoneczne przez chmurkę wyglądają , delikatny śnieżek wszystko wkoło obsypuje .

    • a teraz bajki posłuchamy , wygodnie na dywaniku siadamy .

Kiedy pani bajkę czytać kończyła , Emilka do dzieci się przytuliła ,

trzy raz sobie ziewnęła i................słodko zasnęła .

 

 

TEDY BAJKĘ OPOWIADA

 Znalezione obrazy dla zapytania tedy

Za oknem słoneczko świeci, promykami zagląda do dzieci .

Przedszkolaki z '' 2 '' przy stolikach siadają , pyszne śniadanko ze smakiem zajadają .

Jeden promyk przez okienko wpada, szeptem dzieciom gościa z Jarantowa zapowiada .

  • Dziś kochani , za moment w tej sali będziecie się z nowym misiem witali .

  • Ciiiiii - tylko tyle powiem wam , muszę już lecieć - pa - nie przeszkadzam …

    Promyk błysnął trzy razy złociście , zwinął się w kłębuszek, wskoczył prosto na drżące

liście . Ogrzał je ciepełkiem swoim , by im zimno nie było , rozłożył się wygodnie za okienną szybą . - Wiecie co ? jestem bardzo ciekawy , jaki jest ten miś ? Jak będzie bawił się z dziećmi ?

Czy zostanie do jutra czy wyjedzie jeszcze dziś ?

PUK – PUK rozlega się do drzwi stukanie . HALO - HALO ! - czy zdążyłem na śniadanie?

Tak misiu jeszcze podjadamy , ciebie na smakołyki też zapraszamy .

Dzieci na krzesełku misia posadziły , pyszną kanapką go nakarmiły .

OJ OJ - jaaaaakie to doooobre !! miś głaszcze się po brzuszku . Mniam , mniam - ile warzywek tu mam !! - Misiu my codziennie warzywka jemy – pomidorki , szczypiorek , rzodkieweczki ,

ogóreczki , papryczki w różnych kolorkach i różne przepyszne do obiadku suróweczki . Może mi powiecie czemu wy tak dużo ich jecie ? No wiesz...wszystkie dzieci to wiedzą na całym świecie ,

że warzywa i owoce to witaminki , samo zdrowie misiaczku - każdy ci to powie .

-Dziękuję , czegoś nowego się od was nauczyłem !

  • OJEJ ! O czymś ważnym zapomniałem !! - wykrzyknął miś .

  • chyba jestem miś zapominalski !! - jeszcze się wam nie przedstawiłem ...Przyjechałem do was z Jarantowa , moje imię TEDY - ładnie prawda ? - Tak misiu ładne imię twoje , a teraz każde z nas powie swoje . Wszystkie dzieci misiowi się przedstawiły , do wspólnych zabaw przy muzyce zaprosiły .

OJ...OJ dzieci - odpocznijmy sobie chwilę ! Jestem malutki - no..i się zmęczyłem .

Dobrze – mówi Julcia - wszyscy teraz w kole siadamy , a ciebie misiaczku do środka zapraszamy. - OOOO już wiem co wam opowiem – mówi miś do dzieci .

  • Czy wiecie od kiedy są misie na świecie? Jakie było imię pierwszego misiaczka ??

Wiemy , wiemy – ale prosimy cię - opowiedz nam ….prosimy .

  • OK …..Dawno , dawno temu za górami za lasami gdzieś w Ameryce w pięknym , wielkim pałacu mieszkał sobie władca tego kraju wraz ze swoją świtą - ...zaraz , zaraz ...jak on się nazywał ?? jak on się nazywał ?? - OOO ! już sobie przypomniałem , nazywał się Teodor

...HM , HM – no i znów zapomniałem ...Ale , ale !! jestem sprytny misio i na karteczce sobie zapisałem . Miś łapkę do kieszonki wkłada , OOO jest ! rulonik pomalutku rozwija , literki

składa nazwisko wypowiada - R-o-o-s-e-v-e-l-t ….UFFF ale trudne! Prawda ??

  • i co, i co było dalej ?? - pytają dzieci . Ten pan Teodor bardzo lubił polowania ,

często się na nie wybierał ze swoimi domownikami . Pewnego dnia słonecznego , piękne konie osiodłali do lasu się wybrali . Myśliwi za krzakiem małego niedźwiadka zobaczyli , zawołali

wszystkich – by go / smutno mi to mówić.. – by go zabili /. Nagle krzyknął pan Teodor HOLA -

HOLA – STOP !!! nie macie prawa krzywdzić tego maleństwa !! - podszedł cichutko do niedźwiadka , pogłaskał go i powiedział ...jaki jesteś piękny misiu i taki malutki …

nie bój się , idź do swojej mamutki ...

  • I co było dalej ? pyta Wiktorek .

Pewien pan, który lubił rysować też był na polowaniu i to wszystko co się w lesie stało narysował i opublikował w tamtejszych gazetach. Wszyscy ludzie czytali o dobrym, wielki sercu pana Teodora dla zwierzątek . To nie koniec ! Oznajmił dzieciom miś .

Mów , mów misiu , jesteśmy ciekawi co było dalej - powiedział Borysek .

Acha … i ten szlachetny czyn - mówi dalej miś - spodobał się pewnemu panu , który

miał mały sklepik obok pałacu  Siadł sobie przy kominku pewnego wieczoru i pomyślał ,

że poprosi swoją żonę aby uszyła misia . Długo nie czekał, żonie też spodobał się ten pomysł .

Żona Klara rankiem wstała , do kuferków na stryszku pozaglądała . Futerka , tkaniny ,

guziczki powyciągała i do szycia się zabrała. Szyła w dzień i w nocy .

Rankiem , zmęczona - oczko zmrużyła , wcześniej pięknego misiaczka uszytego na maszynie zostawiła .

Pan sklepikarz misia na półce posadził – tu zdziwienie wielkie, miś jeden , a ludzi dużo w kolejce . Tak to się zaczęło – sklepikarz i jego żona szyli, szyli , szyli misie i wciąż było mało , każdy chciał mieć w swoim domku małego pięknego, puchatego misia .

Klara pomyślała , że miś powinien mieć imię – pojechała więc do pałacu i zapytała pana

Teodora czy może nazwać misie , które szyje jego imieniem , bo to on jest jego zbawcą .

  • Tak, tak niech nosi moje imię- Teedy - będę bardzo zaszczycony ..I tak to miś Teedy znalazł się we wszystkich krajach na świecie , jest kochany , przytulany .

Dzieci jak zaczarowane bajki tej słuchały . Hej dzieci – poprosił miś- przybliżcie się do mnie .

Wiecie co ? Ja jestem jednym z tych misiów i bardzo się cieszę , że jestem tu z wami .

Ale piękna ta twoja bajka była - mówi Jessi . Powiedz misiu skąd ją znałeś ?

Moja mama w starej księdze historię misia przeczytała i mi ją opowiedziała .

Misiu Tedy , prosimy byś jeszcze był z nami teraz my bajkę ci przeczytamy.

Pani otwiera książeczkę i zaczyna czytać bajeczkę .

  • Kochane dzieci , mówi miś - czas tak szybko leci , dziękuję wam za miłe spotkanie -

pięknych bajek wysłuchanie . W innym przedszkolu czekają już na mnie dzieci .

…..........Promyczek , który na listku siedział , trzy razy z radości błysnął , oczkiem jednym

i drugim zamrugał , pomachał do dzieci i szepnął ...niech wam słoneczko zawsze świeci ...